niedziela, 6 marca 2011

Nalewka Żmudzka

Za tydzień jadę do Wilna na weekend - po raz pierwszy jako pilot wycieczki (póki co wycieczki szkoleniowej...jeszcze). Nastrajając się powoli na "litewską nutę" (tj. ucząc się o tym kraju) trafiłam na przepis całkiem smakowicie zapowiadający się. Mam zamiar go w tym tygodniu wypróbować.

1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka cukru
1 łyżka suszonej ruty (można kupić w aptekach)
1 i 1/2 szklanki przegotowanej wody
1 l spirytusu
50 dkg suszonych śliwek bez pestek

Śliwki wrzuć do dużego słoja, zalej spirytusem, przykryj podwójnie złożoną gazą. Pozostaw na 4 - 5 dni w temperaturze pokojowej. Następnie zlej nalewkę i przecedź ją przez gęste sito. Do rondelka wsyp rutę, wlej szklankę wrzącej wody, przykryj i zostaw na płytce na maleńkim ogniu na 10 - 15 min. Napar przecedź, dodaj cukier, pozostałą wodę oraz sok z cytryny, przelej do dużego rondla. Zagotuj, zdejmij z ognia. Do gorącego naparu wlej przecedzony śliwkowy spirytus, wymieszaj, ostudź, przelej do butelek. Szczelnie zamknij i wynieś w chłodne miejsce. Nalewka będzie tym lepsza, im dłużej sobie postoi.

PS. Wypiję po pierwszej wycieczce do Wilna z grupą, ze mną w roli pilota - myślę, że będzie co świętować :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz