Szczęśliwego Nowego Roku!
Jakaż cholerna dawka życiowej ironii jest w tym życzeniu...
Święta Bożego Narodzenia i Sylwester to katorga. Ludzie zaczynają zachowywać się dziwacznie, są zobligowani społeczną poprawnością do szczęścia i rodzinnego świętowania. Marzy mi się wyrwanie z tego tygielka sztuczności. Szukam prawdziwych relacji, opartych na szczerej sympatii.
Nie wysiliłam się nawet na jedno, krótkie życzonko noworoczne. Co roku zalewałam świat falą przedświątecznej miłości. W tym roku pozwoliłam działać innym. I co? Eksperymentowanie boli... Życzenia otrzymałam od osób, na które dosłownie wpadłam. Wymuszone poprawnością.
Przyjaciółki z daleka, dobrzy znajomi? Gdzie jesteście? Kim, do cholery jasnej, jesteście?! Nie potraficie znaleźć krótkiej chwili na e-mail, sms, telefon do mnie. Krótkiej chwili! A może... nic dla was nie znaczę i dałam się zwieść współczesnej, sztucznej życzliwości.
Zdałam sobie sprawę z ogromnej pustki, która mnie otacza. Dlatego mam dość poprawnej przymilności, wymuszonego uśmiechu. Mam ochotę być cyniczna, zdystansowana - bo
taka jestem od zawsze, tylko... nigdy nie miałam odwagi wyjść z tym na zewnątrz. Raz próbowałam być sobą i... przyjaźń się szybko skończyła.
Może ta radykalna zmiana uleczyłaby mnie z chandry noworocznej? Z zasranej pustki, która co roku towarzyszy świętom? Prawdziwe życie nie znosi plastiku.
Kajecik niepoprawnej optymistki
sobota, 5 stycznia 2013
środa, 28 marca 2012
Mali odkrywcy
Fundacja Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego ogłosiła właśnie nabór przedszkoli do projektu "Mali Odkrywcy". Jeżeli zależy Wam na właściwym poziomie edukacji w przedszkolu malucha, warto zaproponować nauczycielom ten projekt. Ja tak zrobiłam.
Dzieci stają się małymi odkrywcami, którzy badają otaczający świat w sposób aktywny. Zadają pytania i szukają same odpowiedzi, a nawet zapraszają/odwiedzają ekspertów. Przedszkole otrzymuje przy okazji "kuferek odkrywcy" - znajduje się w nim m.in. lupa, waga, mikroskop. Fundacja również szkoli po 4 nauczycieli z placówki pod kątem wykorzystania metody projektów badawczych w codziennej pracy z maluchami. To jest naprawdę bardzo ciekawa metoda pracy!!
"Mały" szkopuł: do projektu zakwalifikuje się tylko 10 placówek. Preferowane będą jednostki działające na obszarach wiejskich.
Dzieci stają się małymi odkrywcami, którzy badają otaczający świat w sposób aktywny. Zadają pytania i szukają same odpowiedzi, a nawet zapraszają/odwiedzają ekspertów. Przedszkole otrzymuje przy okazji "kuferek odkrywcy" - znajduje się w nim m.in. lupa, waga, mikroskop. Fundacja również szkoli po 4 nauczycieli z placówki pod kątem wykorzystania metody projektów badawczych w codziennej pracy z maluchami. To jest naprawdę bardzo ciekawa metoda pracy!!
"Mały" szkopuł: do projektu zakwalifikuje się tylko 10 placówek. Preferowane będą jednostki działające na obszarach wiejskich.
sobota, 17 marca 2012
Zabawy w domu - zabawa w ZOO
Moja propozycja na dziś i kilka kolejnych dni to zabawa w zoo. Na początek warto odnaleźć wspólnie w domu wszystkie zwierzęta, które pojawiają się w wierszu Jana Brzechwy: tygrysa, strusia, papugę, lisa... Nie macie wszystkich? Ja też nie. Dlatego kurczak zawinięty w kolorowy szalik będzie u nas papugą, krokodylem zostanie zielona skarpeta.
Kiedy nasze zoo będzie w komplecie, warto wygodnie się rozsiąść i porozmawiać o tym miejscu. Jak ono wygląda, gdzie jest najbliższe? Można byliście tam na wycieczce? No i zaczynamy czytanie... Podnosmy po olei zwierzaki i puszczamy wodze fantazji. Tańczymy małpi taniec, ryczymy jak tygrys itp. W takie zoo można się bawić nawet przez kilka kolejnych dni!!
sobota, 3 marca 2012
Dziecięce babeczki
Przepis dziecinnie prosty, więc o przygotowanie babeczek można poprosić najmłodszych kucharzy. Dużo satysfakcji, zabawy i frajdy! A na zakończenie... niezapomniany uśmiech dziecka, kiedy je własne wypieki.
Składniki: 3 jajka, szklanka cukru, 3-4 łyżki śmietany 18%, 2 szklanki mąki, 0,5 szklanki oleju, łyżeczka proszku do pieczenia. Do ciasta dodawać można czekoladę, orzechy, rodzynki itp. Ozdabiany według woli dziecka, czyli głównego kucharza.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Syrop z czosnku
Tani, prosty, naturalny antybiotyk. Niezastąpiony przy mocniejszych przeziębieniach (podaję 3-4 razy dziennie po łyżce/łyżeczce u dzieci). Bywa też stosowany na wzmocnienie odporności (po łyżce dziennie/łyżeczce dziennie) przez ok. 3 tygodnie w okresie zwiększonych zachorowań.
Dość ostry w smaku, w wersji dziecięcej radzę zwiększyć znacząco ilość miodu (do smaku). Uwaga - u niektórych dzieci wywołuje lekkie rozwolnienie, dlatego zaleca się stosowanie go dopiero powyżej 3 roku życia. Przy łagodnym przeziębieniu lub mały dzieciom polecam słodki syrop z cebuli.
Składniki: 2 główki czosnku, 3 cytryny, 6 łyżek miodu, szklanka wody (przegotowanej, zimnej)
Sposób przygotowania: wyciskam sok z cytryn, czosnek przeciskam przez praskę, dodaję miód, wodę i mieszam. Tak przygotowaną "miksturę" należy odstawić na dobę, a potem przecedzić. Po kilku dniach na dnie butelki może pojawić się osad.
Dość ostry w smaku, w wersji dziecięcej radzę zwiększyć znacząco ilość miodu (do smaku). Uwaga - u niektórych dzieci wywołuje lekkie rozwolnienie, dlatego zaleca się stosowanie go dopiero powyżej 3 roku życia. Przy łagodnym przeziębieniu lub mały dzieciom polecam słodki syrop z cebuli.
Składniki: 2 główki czosnku, 3 cytryny, 6 łyżek miodu, szklanka wody (przegotowanej, zimnej)
Sposób przygotowania: wyciskam sok z cytryn, czosnek przeciskam przez praskę, dodaję miód, wodę i mieszam. Tak przygotowaną "miksturę" należy odstawić na dobę, a potem przecedzić. Po kilku dniach na dnie butelki może pojawić się osad.
sobota, 28 stycznia 2012
Tradycyjny syrop z cebuli
Składniki masz na pewno w domu, a przygotowanie syropku zajmie 10-15 minut. Dwie duże cebule pokrój w drobną kostkę i włóż do słoika. Całość zasyp 2 łyżkami cukru (dzieciom wsypuję 2,5-3 łyżki), słoik zakręć i wymieszaj jego zawartość (wymieszanie cebulki zaproponowałam moim rozrabiakom, oczywiście ku ich uciesze). Dobrze zrobi naszej miksturze ugniecenie łyżeczką pokrojonej i obtaczanej w cukrze cebuli, by jak najmniej przestrzeni było między jej kawałkami. Odstaw na kilka godzin (np. na noc) w ciemne, chłodne miejsce.
sobota, 21 stycznia 2012
Zioło dobre na wszystko?
Zapatrzona w apteczne specyfiki zupełnie zapomniałam o domowych sposobach leczenia, o ziołach, cebuli, miodzie, czosnku. Stało się to po części z braku czasu - praca, dom, małe dzieci, nieustanie w biegu. Ale też po części sama nie wiem kiedy uwierzyłam, że specyfik ze sklepowej półki jest lepszy od domowego.
Żeby było śmieszniej - na działeczce ma zielnik, który jest moim oczkiem w głowie. Sztuka dla sztuki? Uwielbiam zapach świeżych ziół, można mi je dawać w prezencie zamiast kwiatów. Będę zachwycona! A już na pewno pukniecie się w głowę wiedząc, że mam na wiosce dwa ule. Pielęgnuję te pszczółki, miód stoi na półkach w domu nieruszany - rozdaję go w prezentach wyjątkowym osobom. O miodzie wiem niemal wszystko, o pszczołach też. Ale w domu go nie stosuję...
Dość tego! Wracam do korzeni, a raczej... do ziół i innych naturalnych specjałów. Bo zioło jest dobre na wszystko. Czas na to się znajdzie, trzeba tylko chcieć.
Żeby było śmieszniej - na działeczce ma zielnik, który jest moim oczkiem w głowie. Sztuka dla sztuki? Uwielbiam zapach świeżych ziół, można mi je dawać w prezencie zamiast kwiatów. Będę zachwycona! A już na pewno pukniecie się w głowę wiedząc, że mam na wiosce dwa ule. Pielęgnuję te pszczółki, miód stoi na półkach w domu nieruszany - rozdaję go w prezentach wyjątkowym osobom. O miodzie wiem niemal wszystko, o pszczołach też. Ale w domu go nie stosuję...
Dość tego! Wracam do korzeni, a raczej... do ziół i innych naturalnych specjałów. Bo zioło jest dobre na wszystko. Czas na to się znajdzie, trzeba tylko chcieć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
