czwartek, 13 stycznia 2011

Szpilki na lodowisku

Kobieta zakładająca buty na wysokim obcasie, kiedy na chodnikach błyszczy lód, jest wielką optymistką. Wierzy bowiem, że do celu swojej wędrówki dojdzie bez szwanku.

Zima - jak to zima. Mrozi, śniegiem sypie... Ja - optymistka - ze zgrozą jednak wyglądnęłam pewnego dnia przez okno i skrzywiłam się. Dlaczego właśnie teraz muszę wyjść - syknęłam w myślach. Głowę, schowaną pod wełnianą czapę, mocno przymocowałam szalikiem do "reszty", nałożyłam ciężkie zimowe buciska, wzięłam głęboki oddech i... wreszcie wyszłam.

Człapałam mozolnie przez te zaspy, krok po kroku. Aż tu nagle przed oczami śmignęły mi dwie szczuplutkie nóżki. Odziane były w czarne rejstopy, zakończone na górze małą czarną. Wzbudziło to we mnie niemały podziw - ho, ho... w taką pogodę - pomyślałam. Ale oniemiałam, kiedy na dole tych smukłych nóg zobaczyłam... botki na wysokim obcasie. Kobiecina ślizgała się niemiłosiernie na lodzie, przykrytym cienką warstwą śniegu. Jakże wielką optymistką musi być - pomyślałam... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz